O mnie
Jeśli szukasz kogoś, kto potraktuje Twoją stronę czy kampanię jak swój własny projekt, a nie kolejny numer w kolejce zleceń — trafiłeś we właściwe miejsce. Nazywam się Igor Jakubowski i marketingiem internetowym oraz tworzeniem stron zajmuję się od 2010 roku. Jestem freelancerem. Poniżej opowiem Ci, jak do tego doszedłem i dlaczego robię to tak, a nie inaczej.

Jak to się zaczęło
Komputery fascynowały mnie, odkąd pamiętam. Pierwszy sprzęt, jaki miałem w ręku, to Atari, później Amiga — miałem wtedy 16 lat. PC dopiero raczkowały w Polsce i mało kto wróżył im wielką przyszłość. Potem przyszedł czas na IBM XT, a jeszcze później na internet — łączyłem się przez modem na numer 0 20 21 22. Później jako jeden z pierwszych w swoim gronie znajomych miałem stałe łącze.
Równolegle, od młodzieńczych lat ciągnęło mnie do handlu i marketingu — prowadziłem kiedyś mały sklep spożywczy, produkowałem i sprzedawałem odzież. Kiedy więc w 2010 roku zacząłem na poważnie zajmować się marketingiem cyfrowym — najpierw od copywritingu i pisania postów na social media — to było naturalne połączenie dwóch rzeczy, które interesowały mnie od zawsze. Technologii i sprzedaży. Krótko mówiąc — z komputerami i internetem jestem związany od 16. roku życia, a marketingiem internetowym żyję zawodowo od kilkunastu lat.
Doświadczenie, na którym możesz polegać
Pierwsze strony stawiałem w czystym HTML i CSS. Ukończyłem kurs programowania w tym języku, zanim przesiadłem się na WordPressa, w którym pracuję do dziś, wraz z WooCommerce przy sklepach internetowych. Z czasem, obok stron i treści, wszedłem głębiej w SEO i pozycjonowanie — i to właśnie tam znalazłem przestrzeń, w której czuję się najlepiej. Setki godzin analiz, testów i wdrażania rozwiązań, które nie zawsze były oczywiste na pierwszy rzut oka, nauczyły mnie więcej niż niejeden kurs.
Dziś liczba zrealizowanych przeze mnie projektów idzie w setki — stron, sklepów, kampanii, treści na strony i do mediów społecznościowych. Mam kilku stałych klientów, z którymi współpracuję od lat, a przez Useme zrealizowałem blisko sto zleceń zakończonych z pełnym powodzeniem.
Dlaczego freelancer, a nie agencja
Współpracuję z agencjami, ale wszystko, co robię, robię jako freelancer. I jest to świadomy wybór, nie przypadek. Pracując w nienormowanym czasie, mogę reagować na problemy i awarie na stronach klientów naprawdę szybko. Nieraz zdarzało mi się realizować zlecenia o różnych porach dnia i nocy, bo tak było akurat potrzeba. Ta niezależność daje mi też coś jeszcze: mogę pracować z każdym, niezależnie od branży, bez sztywnych ograniczeń, jakie mają większe struktury.
Ważna jest dla mnie też lojalność — nie podejmuję się jednocześnie projektów dla bezpośredniej konkurencji tego samego klienta. Dzięki temu mogę naprawdę zagłębić się w specyfikę branży, w której działasz, zamiast traktować zlecenie przedmiotowo. Angażuję się w każdy projekt tak, jakbym robił go dla siebie — a to, w połączeniu z niższymi niż w agencjach cenami (rozliczenia prowadzę przez Useme, z fakturą), sprawia, że współpraca ze mną zwykle się po prostu opłaca.
Poza pracą
Prywatnie, od około 25 lat, amatorsko zajmuję się fotografią. Nowe technologie i cyfrowy świat to nie tylko praca, ale też moje hobby. Jeśli tylko starcza mi czasu, lubię też majsterkować w drewnie. Robię drobne rzeczy na własne potrzeby, jak świeczniki czy wieszaki na ubrania. Spod moich rąk wychodzą karmniki i budki lęgowe dla ptaków. To zajęcia, które dają mi tyle samo satysfakcji, co dobrze zaprojektowana strona internetowa — w obu przypadkach liczy się dbałość o detal.
Mam już ponad 50 lat i wiem, że w tym zawodzie liczy się nie tylko wiedza techniczna, ale też odpowiedzialność. Nie zostawiam klienta samego z problemem — jeśli coś nie działa, szukam rozwiązania, dopóki go nie znajdę.
Gdzie mnie znajdziesz
Mieszkam w rejonie Piotrkowa Trybunalskiego. Stąd też najczęściej pracuję dla firm z tego miasta oraz z Bełchatowa, Radomska, Sulejowa i pozostałych miejscowości województwa łódzkiego. Dzięki cyfrowemu charakterowi usług, równie sprawnie współpracuję z klientami z całej Polski.
Jeśli po przeczytaniu tego wszystkiego czujesz, że dobrze by nam się razem pracowało — napisz do mnie. Chętnie poznam Twój projekt.